Ekonomia - Part 3

Witam!

Witam na blogu poświconym finasom i biznesowi. Tworzę go od dawna z ogromnym zaangażowaniem, mam nadzieję, że przyapdną Ci do gustu artykuły jakie się tutaj pojawiają.
Zapraszam do czytania!

Witam!

Witam na blogu poświconym finasom i biznesowi. Tworzę go od dawna z ogromnym zaangażowaniem, mam nadzieję, że przyapdną Ci do gustu artykuły jakie się tutaj pojawiają.
Zapraszam do czytania!

Witam!

Witam na blogu poświconym finasom i biznesowi. Tworzę go od dawna z ogromnym zaangażowaniem, mam nadzieję, że przyapdną Ci do gustu artykuły jakie się tutaj pojawiają.
Zapraszam do czytania!

Witam!

Witam na blogu poświconym finasom i biznesowi. Tworzę go od dawna z ogromnym zaangażowaniem, mam nadzieję, że przyapdną Ci do gustu artykuły jakie się tutaj pojawiają.
Zapraszam do czytania!

Witam!

Witam na blogu poświconym finasom i biznesowi. Tworzę go od dawna z ogromnym zaangażowaniem, mam nadzieję, że przyapdną Ci do gustu artykuły jakie się tutaj pojawiają.
Zapraszam do czytania!

 

Wspólne działania gwarantują sukces

Tyle się słyszy o pracy w sieci, należy jednak pamiętać, że wcale to nie jest takie piękne. Ludzie mają przykłady, firmę internetową, która stała się popularna dzięki sieci. Chcą osiągnąć taki sukcesu, jednak nie zawsze jest to łatwe. Przedsiębiorstwo to miało swój plan, dążyło do celu, ciągle nie zmieniało strategii, po prostu na okrągło te same warunki. Dzięki takiemu działaniu na rynku stało się wiarygodne, społeczeństwo zwyczajnie zaczęło się interesować. Tak też trzeba robić, mieć jedną drogę i wierzyć, że tak jak wielka korporacja, będzie można zasmakować szczęścia. Bardzo istotne jest oparcie, jednostki które mają przydzielone stanowiska. Dzięki temu w działaniu nie ma zamieszania, wszystko funkcjonuję na godnym poziomie. Pieniądze są też ważną kwestią, potrzeba wyłożyć jakąś część, mimo że jest to biznes wirtualny, zyski są jak najbardziej rzeczywiste. Gdy się ma dobrą ekipę, jest zrozumienie, wspólne cele, można mierzyć wysoko. Kiedy jednak nie ma tego samego języka, działalność niestety skazana jest na porażkę.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Internet nie tylko dla dorosłych

Młodzi ludzie nie potrafią wyobrazić sobie dziś życia bez Internetu. Dla nich to takie naturalne, że z ludźmi się nie rozmawia, tylko czatuje; prezentów dla rodziny na Święta nie szuka się w małych sklepikach czy nawet centrach handlowych, ale korzysta się z aukcji lub sklepów internetowych o szerokim spektrum zastosowania, lekcje angielskiego nie idzie się do domu nauczycielki, tylko łączy się z nią przez darmową wideorozmowę internetową. Dla nich jest to najnormalniejszą sprawą, urodzili się w tej epoce. Pokolenie dorosłych musiało do tego się przekonywać i poznawać Internet powoli. Natomiast pokolenie dzisiejszych babć i dziadków najczęściej uważa to za zło i nie korzysta w ogóle ze świata, jaki oferują e-handlarze czy e-usługodawcy, wśród których znajduje się wiele firm. Mimo tego że biznesy internetowe nie docierają do pewnej grupy odbiorców, gdyż nie korzystają oni albo z Internetu samego w sobie, albo po prostu nie używają komputera, to i tak w obecnych czasach jest to główne źródło najlepszych zarobków.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Na co bierzemy kredyty?

Kredyty od wielu wielu lat cieszą się ogromna popularnością. Nie powinno to wszak nikogo dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę, że dla większości osób są one jedyną szansą na to, by sfinansować ważne dla nas zakupy, na które nie byłoby nas zwyczajnie stać. Wśród celów, na które bierzemy kredyty najczęściej z całą pewnością pojawiają się mieszkania oraz innego rodzaju nieruchomości – mówimy wtedy o kredytach hipotecznych. Są to pożyczki, które najtrudniej otrzymać i które spłaca się zdecydowanie najczęściej – nierzadko przez całe życie, jednak zdaniem wielu jest to jedyne korzystne dla nas rozwiązania, jeśli zależy nam na tym, by posiadać własne mieszkania – tym bardziej, że ich ceny są przecież ogromne. Oprócz mieszkań, często bierzemy kredyt między innymi na samochody czy elektronikę, a także na zagraniczne wyjazdy czy też – coraz częściej – na duże, przedświąteczne zazwyczaj zakupy. Oferta banków stale się poszerza, a te robią wszystko, by swoim klientom zaproponować coraz bardziej korzystne warunki, przez co coraz więcej z nas stać na to, by taką pożyczkę zaciągnąć.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Obligacje, akcje czy lokaty?

Grzechem byłoby doprowadzić do sytuacji, w której nasze pieniądze po prostu leżałyby bezczynnie na zwyczajnym koncie bankowym – zdecydowanie lepszą opcją jest pozwolić im na to, by same na siebie zarabiały. Rozwiązaniem, które umożliwia to nawet bez naszego udziału z całą pewnością są lokaty bankowe, zdobywające coraz większą popularność. Ich niewątpliwą zaletą jest bezpieczeństwo zainwestowanych środków, jednak musimy pamiętać o tym, że na lokatach nie zarobimy tak dużo, jak inwestując w inny sposób. Najlepszym tego przykładem jest gra na giełdzie – zaczynając nawet ze stosunkowo niewielkim kapitałem możemy sprawić, że w szybkim czasie ulegnie on kilkukrotnemu powiększeniu. Oczywiście należy mieć na uwadze również to, że w razie kupienia mniej opłacalnych akcji, nasze środki mogą się drastycznie zmniejszyć oraz o tym, że gra na giełdzie wymaga wyczucia, wiedzy oraz doświadczenia, które niezbędne są do tego, by każda z kupowanych przez nas akcji była dobrą inwestycją i byśmy mogli je później z zyskiem sprzedać.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Obligacje co to takiego

Z tym terminem spotkamy się próbując dorobić za pomocą giełdy. Jest to papier wartościowy posiadający serię. Możemy nimi handlować. Każda obligacja ma określona kwotę i osoba ja kupująca musi spłacić to i w ten sposób nabywa na nią nowe prawa. Niektóre papiery sa tak stare, że ciężko pomyśleć, że taki dokument jeszcze się uchował. W ten sposób, rośnie on na wartości. Im starszy tym droższy. Tym zazwyczaj handlują kolekcjonerzy lub miłośnicy tego typu rzeczy. Obligacji jest mnóstwo. Możemy do nich zaliczyć między innymi obligacje skarbowe, hipoteczne, śmieciowe, przedsiębiorstw, wieczyste, skarbowo – wieczyste i wiele innych. Każda z nich dzieli się jeszcze na inne podzespoły. Każda z nich dotyczy czegoś innego. Osoba je posiadająca wystawia je na giełdzie i w ten sposób dochodzi do transakcji. Jest to ciekawe hobby lecz do tego trzeba mieć to coś. Nie każdy zna się na giełdzie i wie co zrobić z pewnymi rzeczami. Zanim zagrasz na giełdzie powinieneś wiedzieć co nieco na ten temat. Osoba nie wykwalifikowana już na starcie spisana jest na straty.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Kredyty już prawie tylko w złotówkach

Kilka lat temu hitem na rynku kredytów, głównie hipotecznych, były kredyty we frankach szwajcarskich, wiele osób było tez udzielanych w euro. W latach prosperity tego rodzaju produktów bankowych 80 procent kredytów hipotecznych w naszym kraju było udzielanych właśnie w tych dwóch walutach. Jednak od roku 2011 nastąpiło stopniowe zamykanie przez banki tego rodzaju kredytów, najpierw brakowało na rynku franków szwajcarskich, następnie kredyty w euro były coraz trudniej dostępne. Pod koniec roku 2011 wiele osób, które spełniały kryteria kredytowe, starało się wziąć kredyt w euro, by wykorzystać ostatnie chwile przed wejściem w życie rekomendacji S, zgodnie z która Komisja Nadzoru Finansowego zaleciła bankom znaczne zaostrzenie polityki kredytowej, zwłaszcza w walutach obcych. Tak więc obecnie praktycznie 95 procent wszystkich kredytów hipotecznych udzielanych jest w złotówkach. Osoby, które spłacają kredyty hipoteczne zaciągnięte w walutach obcych, w I kwartale bieżącego roku odetchnęli z ulga, gdyż z uwagi na relatywne umocnienie się w tym czasie złotówki raty kredytów nieco zmalały, średnio o 8 – 10 procent.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Kredyty hipoteczne – wymagania banków zmalały

Od nowego roku wszystkie banki w naszym kraju zaostrzyły politykę kredytową wobec osób, które ubiegały się o kredyty hipoteczne na zakup mieszkania czy też domu. Częściowo było to podyktowane zaleceniem Komisji Nadzoru Finansowego, czyli tak zwaną rekomendacją S, jednak drugą przyczyną była obawa banków przed udzielanie kredytów osobom, których sytuacja finansowa mogłaby utrudnić spłacanie takiego zobowiązania. Jednak szybko okazało się, że każdy kij ma dwa końce – po zaostrzeniu kryteriów banki udzieliły w I kwartale mniej kredytów, co wcale nie jest dla nich korzystne – przecież na kredytach właśnie banki zarabiają najwięcej. Tak więc w ostatnim czasie większość z istniejących na naszym rynku finansowym banków poluzowała nieco politykę kredytową, jeżeli chodzi zwłaszcza o udzielanie kredytów hipotecznych, obniżając nieco kryteria dochodowe rodzin, składających wnioski o kredyty na zakup domu czy mieszkania. Jedynie nieliczne w tym samym czasie zaostrzyły kryteria przyznawania tego rodzaju kredytów.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn