Archive for the ‘Od kropli do morza’ Category

POCZĄTEK DOŚWIADCZENIA

Doświad­czenie zaczynało się od tego, że wraz z mym współpracownikiem, Tedem Spencerem, wdra­pywaliśmy się na czwarte piętro z kompletem zakraplaczy do oczu. Na szczycie schodów doby­waliśmy jeden z zakraplaczy, napełnialiśmy go wodą, spoglądaliśmy na maleńki cel cztery piętra niżej, braliśmy poprawkę na wiatr, i wreszcie mogliśmy spuszczać krople. Szczęśli­wego lądowania! I rzeczywiście, nawet czasem lot kończył się paroma głośnymi pluskami .Ten rodzaj doświadczeń i inne, w których interesowały nas jedynie bąbelki, wiele powie­działy o pęcherzykach i kroplach deszczowych. Jak się prawdopodobnie spodziewacie, stwier­dziliśmy, że im większa kropla deszczowa wpada do morza, tym więcej powstaje pęcherzyków.

Witam u mnie na serwisie! Prowadzę tego bloga od kilku miesięcy i jestem w niego bardzo zaangażowany. Biznes od zawsze był dużą częścią mojego życia, jest on wybrana przeze mnie formą zarabiania pieniędzy i wielką pasją. Bloga prowadzę aby podzielić sie z Wami zdobytą przeze mnie wiedzą i doświadczeniem.

ŚREDNICA KROPLI

Kropla o średnicy 5 mm wytwarza ok. 300 pę­cherzyków, z których większość nie przekracza 100 mikrometrów. Czy zgadlibyście, ile kropel powstaje przy rozprysku kropli 5-milimetrowej? Prawie 1000, a one z kolei wytwarzają ok. 2000 pęcherzyków. Dodając wszystko razem mamy więc ok. 2300 pęcherzyków powstających w chwili, gdy jedna kropla deszczowa wpada do morza! Doszliśmy do wniosku, że deszcz może rzeczywiście konkurować z grzywaczami fal pod względem ilości produkowanych pęcherzy­ków.Stwierdziliśmy, że również śnieg jest nie naj­gorszym wytwórcą pęcherzyków. Alfred Woodcock wpuszczał pojedyncze płatki śniegu do zlewki z wodą morską.

Witam u mnie na serwisie! Prowadzę tego bloga od kilku miesięcy i jestem w niego bardzo zaangażowany. Biznes od zawsze był dużą częścią mojego życia, jest on wybrana przeze mnie formą zarabiania pieniędzy i wielką pasją. Bloga prowadzę aby podzielić sie z Wami zdobytą przeze mnie wiedzą i doświadczeniem.

KILKASET PĘCHERZYKÓW

Szybko, zanim pęche­rzyki zdołały wypłynąć, umieszczał kawałek szkła na powierzchni wody. W ten sposób chwy­tał pęcherzyki i mógł je policzyć. Ile ich było? Aż kilkaset pęcherzyków z jednego płatka śnie­gu; podobnie jak w przypadku kropel deszczo­wych, średnica większości nie przekraczała 100 mikrometrów. Chociaż i deszcz, i śnieg wytwarzają ogromne ilości pęcherzyków, opady każdorazowo obej­mują jedynie drobny ułamek całkowitej po­wierzchni mórz. Przytłaczająco większa po­wierzchnia jest pod działaniem grzywiastych al. Tak więc uważamy, że w skali światowej jednak grzywacze są głównym źródłem pęche­rzyków w morzu.

Witam u mnie na serwisie! Prowadzę tego bloga od kilku miesięcy i jestem w niego bardzo zaangażowany. Biznes od zawsze był dużą częścią mojego życia, jest on wybrana przeze mnie formą zarabiania pieniędzy i wielką pasją. Bloga prowadzę aby podzielić sie z Wami zdobytą przeze mnie wiedzą i doświadczeniem.

PRZEKONAJCIE SIĘ SAMI

Powiedziałem „jakoś”, ponieważ musimy jeszcze dokładnie Przyjrzeć się zdumiewającemu wydarzeniu, ja­kie towarzyszy pękaniu pęcherzyka. To właśnie miałem na myśli, gdy na początku tego rozdzia­łu wspomniałem o mieszkańcach Płaskolandii i niebezpieczeństwach, na jakie nieustannie był­by narażony ten z nich, który musiałby żyć na powierzchni morza. Gdyby zdarzyło mu się zna­leźć na powierzchni pękającego pęcherzyka, za­żyłby przejażdżki, jakiej gdzie indziej nie miał­by okazji doświadczyć —- ani we własnym świe- cie, ani w naszym. Czytajcie dalej i przekonaj­cie się sami.

 

Witam u mnie na serwisie! Prowadzę tego bloga od kilku miesięcy i jestem w niego bardzo zaangażowany. Biznes od zawsze był dużą częścią mojego życia, jest on wybrana przeze mnie formą zarabiania pieniędzy i wielką pasją. Bloga prowadzę aby podzielić sie z Wami zdobytą przeze mnie wiedzą i doświadczeniem.

W MORZU I W ORANŻADZIE

Pęcherzyki w morzu i bąbelki w oranżadzie (lub jakimkolwiek innym gazowanym napoju) mają tylko jedną wspólną cechę — jedne i dru­gie pękając wyrzucają w powietrze krople. Jeśli chodzi o oranżadę, prawdopodobnie sami już to wielokrotnie sprawdziliście, chociaż wąt­pię, czy z pełną świadomością. Dobrze pamię­tam, jaką miałem w dziedziństwie uciechę pijąc oranżadę, nie tyle dlatego, że mi smakowała, ile że — jak my, chłopaki, zwykliśmy to nazy­wać — „łaskotała” nam twarze. Wcale nie przy­puszczaliśmy, że wiele lat później uczeni będą całymi dniami ślęczeć w pracowniach nad od­powiedzialnymi za to dziwne łaskotanie bąbel­kami, usiłując zrozumieć, jak One to robią. Na­prawdę nie sądzę, iżbyśmy kiedykolwiek po­święcili bąbelkom choć jedną myśl.

Witam u mnie na serwisie! Prowadzę tego bloga od kilku miesięcy i jestem w niego bardzo zaangażowany. Biznes od zawsze był dużą częścią mojego życia, jest on wybrana przeze mnie formą zarabiania pieniędzy i wielką pasją. Bloga prowadzę aby podzielić sie z Wami zdobytą przeze mnie wiedzą i doświadczeniem.

PRĄDY POWIETRZNE

Gdyby tak było, pewnie, zapytawszy o to kogoś starszego, otrzymalibyśmy odpowiedź, jaką dorośli zwykle zbywają tego rodzaju „dziecinne” pytania: „To sprawiają prądy powietrzne” lub „Spytaj nau­czycielkę. Za to jej płacą, żeby wiedziała takie rzeczy”. Wiedzieliśmy, że oranżada łaskocze twarz i mieliśmy to z głowy.Jeżeli nigdy nie doznaliście tego uczucia pijąc gazowane napoje, proponuję, abyście wykonali doświadczenie. Ale przed wypiciem unieście szklankę do światła tak, żeby widzieć ją na ciemnym tle. Na powierzchni cieczy zobaczycie mnóstwo pękających pęcherzyków. Teraz spójrzcie nad powierzchnię oranżady. Czy wi­dzicie drobniutkie kropelki wyskakujące z bą­belków? Niektóre z nich wzlatują w powietrze na wysokość 10 cm. Właśnie takie krople szczy­pią twarz, gdy pijecie oranżadę.- I to wszystko, co chciałem, żebyście zobaczyli; teraz wypijcie materiał doświadczalny.

Witam u mnie na serwisie! Prowadzę tego bloga od kilku miesięcy i jestem w niego bardzo zaangażowany. Biznes od zawsze był dużą częścią mojego życia, jest on wybrana przeze mnie formą zarabiania pieniędzy i wielką pasją. Bloga prowadzę aby podzielić sie z Wami zdobytą przeze mnie wiedzą i doświadczeniem.

ZE SZKLANEJ RURKI

Najwyższy czas zabrać się ostro do tych pęcherzyków i wykryć, dlaczego w powietrzu pojawiają się tajemnicze krople wtedy, gdy pęka bąbelek. Sprawy te możemy poznać, wytwarza­jąc serię banieczek o jednakowych rozmiarach i sprawiając, żeby jedna za drugą pękały do­kładnie w tym samym miejscu. Zacznijmy od zbadania, czy wszystkie pęcherzyki tej samej wielkości pękają tak samo. Najłatwiejszym spo­sobem wytworzenia pęcherzyków w tym do­świadczeniu będzie tłoczenie powietrza przez czubek cieniutkiej szklanej rurki.Opiszę, jak się robi takie czubki, bo może będziecie chcieli wykonać te doświadczenia. Będzie wam potrzebna szklana kapilara, palnik Bunsena i nożyczki. Kapilara jest to po prostu szklana rurka o grubych ściankach. Odpowied­nia będzie kapilara o średnicy zewnętrznej rów­nej 6 mm i wewnętrznej — ok. 0,7 mm.

Witam u mnie na serwisie! Prowadzę tego bloga od kilku miesięcy i jestem w niego bardzo zaangażowany. Biznes od zawsze był dużą częścią mojego życia, jest on wybrana przeze mnie formą zarabiania pieniędzy i wielką pasją. Bloga prowadzę aby podzielić sie z Wami zdobytą przeze mnie wiedzą i doświadczeniem.